• Wpisów:276
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:139 dni temu
  • Licznik odwiedzin:29 611 / 1716 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
No i wreszcie Rachela pojawia się znów na blogu. Spacer w zachodzącym słońcu, to wspaniała okazja ,żeby zaprezentować jej urok. Bez zbędnego gadania, zapraszam do obejrzenia fotek.








 

 
Korzystając z długiego weekendy spacerujemy po lesie. Spacer dość długi, z obiadem na ognisku. Paskuda wybrała się nad Jeziorko Daisy. Pogoda nam dopisała, nawet upał w lesie był znośny. Paskuda jest cała do prania, nawet skąpanie w strumieniu jej nie pomogło.

















 

 
Paskuda postanowiła wykorzystać jak najlepiej wyjazd do Warszawy. Pogoda była zmienna i burza nas nie ominęła, ale było też trochę słoneczka. Udało się też odwiedzić przecudowne Muzeum Domków dla Lalek. Mam z niego milion zdjęć, ale Wam nie pokarze, ha.. Tylko dlatego ,żeby nie psuć Wam niespodzianki i przyjemności oglądania. To jest zdecydowanie miejsce, które trzeba zobaczyć na żywo- polecam










A tu jakby ktoś miał wątpliwości, w Polsce mamy prawdziwe drapacze chmur

Moje zdobycze z BlytheCon 2018: czyli rzeczy z torebki prezentowej, z loterii i to co udało mi się kupić

 

 
Moje Blythe, te duże i małe, miały okazję się wybrać do Warszawy na BlytheCon. Wyprawa przez pół Polski, ale zdecydowanie było warto. Fajnie było pooglądać na żywo tak cudowne lalki oraz poznać osobiście osoby , z którymi do tej pory znałam się tylko wirtualnie. Nawet potężna burza była nam nie straszna! Bardzo wszystkim dziękuję za mile spędzony czas i zapraszam na fotorelację. Oczywiście jak ktoś poznaje swoje lalki na zdjęciach, to można pisać w komentarzach

Zacznijmy od moich faworytek:





Teraz moje panny i chyba jedyny facet na zjeździe:


No i miss:



Więcej zdjęć na : https://paskudaandco.blogspot.com/
 

 
Paskuda zobaczyła przez okno słoneczko i wyszła na spacer. U nas wiosna nieśmiało budzi się do życia. Niestety długo słoneczkiem się nie nacieszyłyśmy, bo już jest znowu załamanie pogody.






  • awatar SugarFirefly: Fajny ma ciuszek
  • awatar Aduszka♥: U mnie w miarę pogoda zrobiła się 'stabilna', ale nie wiem jak na długo :-( Świetne zdjęcia ♥ awww, i ta małpka ♥
  • awatar SłodkaSzprotka: Urocza sesja:)Pozdrawiam i zapraszam do mnie na bloga.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No i udało nam się pojechać na spotkanie do Wrocławia. Rozmiar meetu i ilość lalek przerosła wymagania najbardziej wymagających kolekcjonerów Dyniek. Choć maluszków było niewiele-Paskuda spotkała małą przyjaciółkę oraz karczoszka. Spotkanie wzbudzało ogromne zainteresowanie, ale cieszy mnie to, że były to głównie pozytywne emocje. Mam nadzieję , że jeszcze nie raz uda nam się spotkać w takim , a nawet jeszcze szerszym gronie.







A tu panny od których nie mogłam oderwać wzroku:


  • awatar Kalina Pe: Było super pooglądać i potrzymać w rękach takie piękności, niektóre typy lalek pierwszy raz widziałam na żywo.
  • awatar SugarFirefly: Jak super :) Fajnie obejrzeć tyle cudnych lalek w jednym miejscu
  • awatar Chinatsu: Śliczne zdjęcia, bardzo dziękuję za udanego meeta i mam nadzieję- do zobaczenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ulepimy dziś bałwana, a w zasadzie Paskuda ulepiła dziś bałwana. Po kolejnym długim pobycie w szpitalu, wreszcie znowu jestem i nawet z Paskudą udało się wybrać w plener. Mamy w reszcie śnieg tej zimy i to nawet taki lepki, że udało się ulepić bałwana.










A tak strasznie się nudziło Paskudzie w szpitalu...
 

 
Przede wszystkim chciałam wszystkim życzyć Wesołych Świąt, wiele radości z posiadanej pasji i przecudownych lalek w kolekcji.

U mnie trwa faza vintage, dlatego w tym roku świąteczne zdjęcia też w tym klimacie. Dodatkowo spełniło się jedno z moich lalkowych , czy około lalkowych marzeń. Oprócz Barbie zbieram tez pudelki i marzył mi się taki stary maettelowski. Jednak ich ceny były tak wysokie, że przekraczały niejednokrotnie, ceny lalek. Udało mi się jednak wylicytować w zaskakująco niskiej cenie- może dlatego, że zdjęcie wyglądało tak jakby licytacja dotyczyła samych akcesoriów. Napisałam do sprzedawcy i okazało się , że pudel jest wliczony w cenę. Po miesiącu spędzonym na celnym dotarł mój wymarzony Dog N Duds z 1964!


 

 
Mędziła i mędziła , aż wymędziła. Mowa o Paskudzie, która koniecznie chciała jechać na Jarmark Bożonarodzeniowy do Wrocławia. No i byłyśmy w tygodniu. Było wiele przepięknego rękodzieła, ale Paskudzie najbardziej przypadło do gustu stoisko z piernikami ( z resztą mojej mamie też ). Akurat miałyśmy farta , bo padał śnieg , więc klimat świąteczno- zimowy został podkręcony.














 

 
Zabawa brakiem światła i modą lat 90- kto pamięta styl Spice Girls?

Spodnie od dresu z paskami , cropp topy, i Timberlandy na obcasie - kwintesencja! Rude włosy jak Geri i do tego niebieskie cienie. Jeszcze zdjęcia z lampą błyskową ! Sesję Poppki zaliczam do udanych





A na koniec bardziej subtelna fotka Rudzielca :
 

 
Jak kojarzycie Barbie i jej najbliższe przyjaciółki z okresu Waszego dzieciństwa? Ja właśnie tak. Barbie zadawała się głównie z Teresą i Midge, ale na plaży też często była Kira i Christie- grały też razem z Barbie w zespole rockowym pod różnymi pseudonimami
 

 
Taka starsza parka wpadła pod obiektyw. W weekend wzięli ślub. Było mroźno, więc Panna Młoda ma śliczne bolerko z futerkiem. Oto jak się się prezentuje- wcale nie taka już młoda para Love.




 

 
U moich lalek był Mikołaj ! A nawet dwóch , a w zasadzie Mikołaj i Mikołajka. Dostały cudowne prezenty. Coś do domku, coś do ubrania, , a nawet śnieg! Dziękuję Ewelinie i Michałowi za wszystkie prezenty




 

 
Stacy wzięła się za przygotowanie śniadania. Stare poddasze odkrywa swoje uroki. Najpierw trzeba było napalić w westfalce, ale jajecznica z pomidorkami będzie pyszna.






 

 
Kolejna "staruszka" po spa cieszy moje oczy


 

 
Taka panna mi się trafiła i prezentuje się już po spa. Jakaś hybrydka chyba- ktoś wie?. Ciałko napis Petra na plecach+ dziwne bąble na stopach, głowa - pomarańczowa skóra , napis M&S Shillma, a włoski nawet ładnie się błyszczą.




Jak się dowiedziałam ,że główka to Slillman, to mi się przypomniało,że mam ciuszek tej firmy i ją przebrałam. co prawda trochę bardziej współczesny ale jednak jest

Edit:
Zbieram o lalce informacje. Dowiedziałam się, że nie jest hybrydą, tylko oryginalnie powstała we współpracy Petry i Shillmana.
 

 
Cukierek albo psikus, czyli halloweenowa dynia. W tle kawałek początków zapasów do spiżarki. Dynia jak wydrążona, otwierana z prawdziwą świeczką.




  • awatar PlastikowyŚwiatAnny: Śliczna dynia.... Oh jak to jest, że wam tak świetnie wychodzą te modelinowe miniaturki, a mi ni uja.... Btw świetny blog. Zapraszam do mnie. Wprawdzie dopiero zaczynam po długiej, długiej przerwie. Wiesz taki restart. I za dużo to na tym blogu nie ma, prócz jednej sesyjki.
  • awatar Kalina Pe: Wszystko zrobione z modeliny. Będzie jeszcze dokładniejsza sesja spiżarki :)
  • awatar Aduszka♥: Ale to genialne! Czym właściwie są te miniaturowe ziemniaczki? :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzisiaj według lalkowego kalendarz Dzień Lalki Zagubionej. Nadarzyła się więc okazja żeby przedstawić moją Shelly ( a dokładniej chyba to jest Chelsie), która się odnalazła 2 tygodnie temu po latach rozłąki ze mną. Lalka dosłownie wypadła z kapelusza. Była to moja ulubiona lalka w dzieciństwie i jeszcze jak nie kolekcjonowałam lalek chciałam ją wziąć do siebie jak się wyprowadzałam od rodziców. Odłożyłam ją , a reszta rzeczy poszła na strych. Nagle laleczka przepadła. Szukaliśmy jej wszędzie i nic. Ostatnio szukałam czegoś na strychu u rodziców i zahaczyłam o wiszący kapelusz i laleczka wypadła mi na głowę, po 10 latach! No i prezentuje się tak:





Jak już pisałam była to moja ulubiona lalka w dzieciństwie, więc jak zaczęłam kolekcjonować lalki to próbowałam odkupić taką jak zapamiętałam . Zawsze też mi się marzyły jakieś lalkowe bliźniaczki , a tu Mattel stworzył mi taką wspaniałą możliwość nazywając serie różnie na różnych kontynentach i mam bliźniaczki Shelly i Kelly:




  • awatar Gość: Cudowna historia! Az nnie to uradowalo! Gratuluje
  • awatar KimiB: Śliczna fajnie że się odnalazła
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
U Racheli ... nastrojowo, jesiennie, nostalgicznie. Ciepła herbatka pod kocykiem na tarasie. Ostatnia możliwość przetestowania nowego kompletu kawowego. Stolik kawowy może posłużyć do sowy, ale do foteli to już jakaś oranżeria by się przydała.





Mebelki dostępne:https://www.etsy.com/shop/KalinowyGaj
 

 
Odnalazła się na strychu ulubiona lalka mojej siostry. Jeszcze włoski mokre, ale powiało trochę latem Niestety brakuje jej sporego kawałka szyi


  • awatar Aduszka♥: Ja tam wcale nie zauważyłam, że brakuje jej kawałka szyi, nie wiem czemu, ale przypomina mi księżniczkę Dianę :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pogoda nie sprzyja ostatnio jakiejkolwiek aktywności, a zwłaszcza fotograficznej, ale Rachela wybrała się na przejażdżkę konną. Konik coś jednak dziś był nie w sosie , co skończyło się upadkiem. Dobrze,że Rachela nie pierwszy raz jechała konno, to wszystko skończyło się dobrze. Filmik na https://paskudaandco.blogspot.com/



  • awatar Aduszka♥: Dobrze, że się jej nic nie stało. Oby konik miał jakieś sensowne wytłumaczenie :-) Śliczna lalka, była w zestawie z tym kucem?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I mowa tu nie o modelu adidasów, który zresztą bardzo lubię nosić ale o - chyba najsłynniejszym- moldzie Barbie. U mnie jakoś Super Stary nie są popularne w kolekcji i jakoś nie mogą zgrać na dłużej miejsca, ale jednak kilka wam przedstawię.
Happy Birthday Barbie 1980:



Disco Barbie 1979:



Western Barbie 1980:


 

 
Była kiedyś sobie ruda Ppppy. Była i wybyła, bo kasy było brak i zaćmienie umysłu mi się rzuciło na mózg. No ale na szczęście już mi przeszło i przybył kolejny rudzielec.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Paskuda wreszcie znów wzięła udział w spotkaniu lalkowym. Było gorąco i burzowo. Nawałnice spotkały mnie dwie jedna jak byłam już w kawiarni i druga jak wracałam busem do Wałbrzycha.
Byłyśmy w 4- ja , Ewa, Karolina i Ola, ale całkiem różnorodna gromadka lalek się nazbierała i mimo ponurego światła, było wesoło.
Takie panny przyjechały ze mną:





Paskuda ogląda ulewę:

A gdy przestało padać można było psocić z Blythe Oli:


Ale były też grzeczne maluszki , również Oli:


Paskuda napoiła pandę:

No i oczywiście próbowała polać wodą Gremlina:

Ale na szczęście powstrzymała ją Skipper Karoliny, która zaprzyjaźniła się z moją Petrą:



Czas umilały sobie lalki grając na gitarze ( Barbie - Ewy, Tonner- Karoliny):



W oko wpadła mi czerwono- rudo włosa Tonner Karoliny, w uszytej przez nią pięknej sukni:

a na koniec lalki strzeliły sobie zbiorczą fotkę:
  • awatar Kalina Pe: taką kruszynę jak Paskuda można przeoczyć, ale polanego wodą gremlina już byś na pewno zauważyła ;)
  • awatar Gość: Nawet nie zauważyłam, że ktoś się na gremlina z wodą zasadzał ;)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Widzę, że spotkanie udane ^^. Ach ta Paskuda! Tylko by psociła :D.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ostatnio znów się pojawiła fala pytań o Paskudę. Kim jest? Jakie ma ciałko? Więc oto odpowiedź: to Blythe Pet Shop na ciałku figurki Leia Star Wars. Blythe jest przeze mnie przemalowany, a ciałko ma wyszlifowane wmoldowane elementy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Paskuda korzystając z pięknej pogody wybrała się na dłuższy spacer na Zamek Książ. Mój ukochany kieszonkowiec jest idealny na wyprawy i bardzo fotogeniczny- dodam trochę mało skromnie.
Upał dawał się we znaki , więc nie obyło się bez ochłody w postaci lodów w smerfnym kolorze.







A po drodze, były takie śliczne malutkie kasztanki...


  • awatar Kalina Pe: Na terenie zamku jest kilka knajpek, w których można zakupić lody, albo też jest dostępne piwo Złoty Pociąg (też są do kupienia zestawy prezentowe).
  • awatar Aduszka♥: ♥ No niestety, jak ja byłam na Zamku Książ, to nie miałam żadnych lodów na ochłodę :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No wreszcie udało mi się wybrać w plener z Momoko - sesja raczej udana. Ruderki w pobliżu dają wiele możliwości. Wróciłam z sesji a wszystkie moje 4 koty dostały szału na Momoko, chciały ją porwać , turlały się miziały o nią i wąchały woreczek, w którym była zapakowana, tak że nosy miały mokre. Sądzę, że przypadkiem robiąc sesję dotknęłam nią jakąś roślinkę, ale jaką?














Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Powstał kolejny fortepian. Tym razem biały.
Biały fortepian kojarzy mi się z Johnem Lennonem oraz Eltonem John
U mnie przy fortepianie pozuje moja najstarsza lalka, czyli Ponytail Barbie.

Fortepian do kupienia w Kalinowym Gaju: https://www.etsy.com/shop/KalinowyGaj





 

 
Dzień Dziecka to dzień, w którym Paskuda musi dostać chociaż drobiazg. No i drobiazg okazał się dla niej mega prezentem. Dostała mega czerwonego smoka. Smok się wygina i porusza skrzydłami, fani Gry o tron , pewnie jej pozazdroszczą




 

 
Oj na wiosnę, a w zasadzie już lato nie było jeszcze wyjścia w plener. Dzisiaj o zachodzie słońca wyciągnęła mnie ruda MTM i jej burza loków. Światło o specyficznym kolorze podkreśliło płomienne kolory Rudzielca. Zdjęcia mało naturalne, ale za to kolorystycznie bardzo cieszą oko.






 

 
Są! Jutro będzie zabawa!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Już było tak ładnie i ciepło. Szykowały się spacery. Przyszedł weekend , a tu szaro- buro. Została Paskudzie tylko ciepła bluza i zabawa klockami. Nie wygląda na zmartwioną tym faktem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś kolejna Petra. Ogólnie nie lubię przemalowywać starych lalek, ale dziewczę się pojawiło u mnie z plamą na twarzy i prawie bez makijażu i mam wątpliwości co do oryginalności fryzury- włosy są zbyt dobrej jakości jak na tamte czasy. Więc została ooakiem. Petra prezentuje wymarzony telefon, którego szukałam z 2 lata, aż w końcu sprzedawała go znajoma.






Krzesło jest już do kupienia tutaj:
https://www.etsy.com/shop/KalinowyGaj

 

 
Moja miłość - Masza ( figurki Simba są genialne!)