• Wpisów:280
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 16:39
  • Licznik odwiedzin:36 354 / 2583 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Po latach do kolekcji wróciła Moonlight and Kisses Darla Darley.Jest to przyajciółka Poppy

Parker, jak ta druga często jest tańsza od jej koleżanki. Niestety najnowsza wersja nie ma artykulacji w stopach , ale za to ma rzęsy. Mi zależało na dość starym modelu i wcale nie była tańsza od tych Poppek co mam tych njanowszych jest pełno na Ebay, za to Moolight już była tylko jedna . Ale jest już u mnie, znów mogę się ją cieszyć i może już nigdy mi nie strzeli do łba żeby ją sprzedać.
  • awatar Gość: Nigdy nie żałowałam sprzedanych lalek, ale ostatnio też chodzi mi po głowie kilka takich, których już dawno nie mam...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj Barbie obchodzi okrągłą 60. Z tej okazji dzisiaj wystąpi w poście moja najstarsza lalka

Wszystkiego najlepszego Barbie!




 

 
Jakiś czas prowadziłam podwójnie blog lalkowy: ten i https://paskudaandco.blogspot.com/. Większość aktywności przeniosła się na tamten blog, ale trochę mi żal tego, złwaszcza, że tu teoretycznie miałam więcej obserwatorów. To to wrzucam coś:
Ostanio przybyło mi do mojej vintage kolekcji pare okazów, to się pochwalę jak to teraz wygląda w całości. Dla części pewnie kolekcja jest skromna, ale ja i tak jestem z niej dumna.
Wreszcie, w kolekcji zagościła ponownie Francie, a nawet 2 -blondynka i brunetka.
Pojawiła się długo oczekiwana Julka, oraz dwa rudzielce: Swirl Ponytial Barbie i Quick Curl Kelly.
Erę Mod wzbogaciła brunetka z centralnie namalowanymi tęczówkami- chyba jakaś Standard Barbie.
A tak prezentuje się na dzień dzisiejszy vintage kolekcja:








 

 
No i wreszcie Rachela pojawia się znów na blogu. Spacer w zachodzącym słońcu, to wspaniała okazja ,żeby zaprezentować jej urok. Bez zbędnego gadania, zapraszam do obejrzenia fotek.








 

 
Korzystając z długiego weekendy spacerujemy po lesie. Spacer dość długi, z obiadem na ognisku. Paskuda wybrała się nad Jeziorko Daisy. Pogoda nam dopisała, nawet upał w lesie był znośny. Paskuda jest cała do prania, nawet skąpanie w strumieniu jej nie pomogło.

















 

 
Paskuda postanowiła wykorzystać jak najlepiej wyjazd do Warszawy. Pogoda była zmienna i burza nas nie ominęła, ale było też trochę słoneczka. Udało się też odwiedzić przecudowne Muzeum Domków dla Lalek. Mam z niego milion zdjęć, ale Wam nie pokarze, ha.. Tylko dlatego ,żeby nie psuć Wam niespodzianki i przyjemności oglądania. To jest zdecydowanie miejsce, które trzeba zobaczyć na żywo- polecam










A tu jakby ktoś miał wątpliwości, w Polsce mamy prawdziwe drapacze chmur

Moje zdobycze z BlytheCon 2018: czyli rzeczy z torebki prezentowej, z loterii i to co udało mi się kupić

 

 
Moje Blythe, te duże i małe, miały okazję się wybrać do Warszawy na BlytheCon. Wyprawa przez pół Polski, ale zdecydowanie było warto. Fajnie było pooglądać na żywo tak cudowne lalki oraz poznać osobiście osoby , z którymi do tej pory znałam się tylko wirtualnie. Nawet potężna burza była nam nie straszna! Bardzo wszystkim dziękuję za mile spędzony czas i zapraszam na fotorelację. Oczywiście jak ktoś poznaje swoje lalki na zdjęciach, to można pisać w komentarzach

Zacznijmy od moich faworytek:





Teraz moje panny i chyba jedyny facet na zjeździe:


No i miss:



Więcej zdjęć na : https://paskudaandco.blogspot.com/
 

 
Paskuda zobaczyła przez okno słoneczko i wyszła na spacer. U nas wiosna nieśmiało budzi się do życia. Niestety długo słoneczkiem się nie nacieszyłyśmy, bo już jest znowu załamanie pogody.






  • awatar SugarFirefly: Fajny ma ciuszek
  • awatar Aduszka♥: U mnie w miarę pogoda zrobiła się 'stabilna', ale nie wiem jak na długo :-( Świetne zdjęcia ♥ awww, i ta małpka ♥
  • awatar SłodkaSzprotka: Urocza sesja:)Pozdrawiam i zapraszam do mnie na bloga.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No i udało nam się pojechać na spotkanie do Wrocławia. Rozmiar meetu i ilość lalek przerosła wymagania najbardziej wymagających kolekcjonerów Dyniek. Choć maluszków było niewiele-Paskuda spotkała małą przyjaciółkę oraz karczoszka. Spotkanie wzbudzało ogromne zainteresowanie, ale cieszy mnie to, że były to głównie pozytywne emocje. Mam nadzieję , że jeszcze nie raz uda nam się spotkać w takim , a nawet jeszcze szerszym gronie.







A tu panny od których nie mogłam oderwać wzroku:


  • awatar Kalina Pe: Było super pooglądać i potrzymać w rękach takie piękności, niektóre typy lalek pierwszy raz widziałam na żywo.
  • awatar SugarFirefly: Jak super :) Fajnie obejrzeć tyle cudnych lalek w jednym miejscu
  • awatar Chinatsu: Śliczne zdjęcia, bardzo dziękuję za udanego meeta i mam nadzieję- do zobaczenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ulepimy dziś bałwana, a w zasadzie Paskuda ulepiła dziś bałwana. Po kolejnym długim pobycie w szpitalu, wreszcie znowu jestem i nawet z Paskudą udało się wybrać w plener. Mamy w reszcie śnieg tej zimy i to nawet taki lepki, że udało się ulepić bałwana.










A tak strasznie się nudziło Paskudzie w szpitalu...
 

 
Przede wszystkim chciałam wszystkim życzyć Wesołych Świąt, wiele radości z posiadanej pasji i przecudownych lalek w kolekcji.

U mnie trwa faza vintage, dlatego w tym roku świąteczne zdjęcia też w tym klimacie. Dodatkowo spełniło się jedno z moich lalkowych , czy około lalkowych marzeń. Oprócz Barbie zbieram tez pudelki i marzył mi się taki stary maettelowski. Jednak ich ceny były tak wysokie, że przekraczały niejednokrotnie, ceny lalek. Udało mi się jednak wylicytować w zaskakująco niskiej cenie- może dlatego, że zdjęcie wyglądało tak jakby licytacja dotyczyła samych akcesoriów. Napisałam do sprzedawcy i okazało się , że pudel jest wliczony w cenę. Po miesiącu spędzonym na celnym dotarł mój wymarzony Dog N Duds z 1964!


 

 
Mędziła i mędziła , aż wymędziła. Mowa o Paskudzie, która koniecznie chciała jechać na Jarmark Bożonarodzeniowy do Wrocławia. No i byłyśmy w tygodniu. Było wiele przepięknego rękodzieła, ale Paskudzie najbardziej przypadło do gustu stoisko z piernikami ( z resztą mojej mamie też ). Akurat miałyśmy farta , bo padał śnieg , więc klimat świąteczno- zimowy został podkręcony.














 

 
Zabawa brakiem światła i modą lat 90- kto pamięta styl Spice Girls?

Spodnie od dresu z paskami , cropp topy, i Timberlandy na obcasie - kwintesencja! Rude włosy jak Geri i do tego niebieskie cienie. Jeszcze zdjęcia z lampą błyskową ! Sesję Poppki zaliczam do udanych





A na koniec bardziej subtelna fotka Rudzielca :
 

 
Jak kojarzycie Barbie i jej najbliższe przyjaciółki z okresu Waszego dzieciństwa? Ja właśnie tak. Barbie zadawała się głównie z Teresą i Midge, ale na plaży też często była Kira i Christie- grały też razem z Barbie w zespole rockowym pod różnymi pseudonimami